***
wietrze mój ukochany
chmurami radowany
wiej wiej wiej
otulaj mnie jedwabiem
aksamitem ażurowym
kołysz mnie huśtawką miłości
oplataj moją duszę utęsknioną
wiruj w moim sercu
tańcz w krużgankach ciała
wietrze mój ukochany
chmurami radowany
wiej wiej wiej
konwalią magiczną rozpylaj
makiem polnym rozgrzewaj
kochaniem swoim doprawiaj
zmysłami spektakle graj
ekstazą powiewu maluj pejzaże
wietrze mój ukochany
chmurami radowany
wiej wiej wiej
rozniecaj rubinowy płomień
co serca do życia pobudza
do kochania skłania
wiej
otulaj
kochaj mnie ...
***cordis***

Wiatr, cudo, kocham, można o nim pisać w nieskończoność, bo i on nie ma początku, ani końca...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,j.
Witaj Joanno :-)
Usuńja też uwielbiam delikatny wietrzyk co włosy rozwiewa i wolnością powiewa :-)
Pozdrawiam cieplutko i zdrówka życzę :-)
Lubię wiatr,ale taki łagodny ...,zmysłowy nie lubię wiatru zaciągającego deszczem smagającego mokrym biczem po twarzy-chyba ,że mój nastroj jest podobny do niego
OdpowiedzUsuńWitaj Firletko :-)
UsuńJa też lubię delikatny wietrzyk właśnie taki zmysłowy i ciepły ...
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wizytę i obiecuję się zrewanżować jak tylko czas pozwoli :-)
wiersz o wietrze.. piękny:) wiatr może być ale tylko taki łagodny:P
OdpowiedzUsuńWitaj Kath...
UsuńUhm ,tylko delikatny i ciepły wietrzyk i z odrobina takiego zmysłowego wiaterku pozdrawiam Cię ciepło i również obiecuję się zrewanżować komentarzem u Ciebie :-)