...

...

wtorek, 23 lipca 2013

nirwana




***

jestem dziś bezkształtną masą
nie mam początku ani końca
żyję gdzieś między jednym
a drugim nieistniejącym światem
zatapiam się w bezruchu myśli
w zatrzymanym czasie
w gwiezdnej aorcie krwioobiegu
w zakamarkach pięknego snu
w krużgankach poświaty nicości
i płynę
płynę bez końca
a dokąd ?
sama nie wiem
nie myślę o niczym
z rzęs zrzucam ciężar istnienia
a z powiek niebyt dnia odrzucam
 szarość wytrącam z równowagi
i frunę
mój umysł pofrunął na zasłużony urlop
a ja dryfuję sobie bezwładnie
wiję się w nieznanych mi chwilach szczęścia
w bezgranicznym uśmiechu się zwijam
i odbijam się kropelką  diamentową rosy
delikatność zmysłów mnie kołysze
i jedwab zmęczone ciało wachluje
w nieważkości tańczę fokstrota
w towarzystwie księżyca
w dziewiczych smugach deszczu tonę
hipnotyzuje mnie pieszczota oddechu
w iskierkach afrykańskiej pustyni
otula mnie żar słońca letniego
uhm
lubię te chwile
co dla duszy są balsamem
i cukierkiem dla serca słodkim
co mienią się dotykiem ażurowym
to stan takiej mojej nirwany
mojej
i tylko mojej ...


***cordis***



6 komentarzy:

  1. Bardzo piekny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Basiu takie smutne recytujesz wiersze - ale bardzo pieknie dziś zapisany pozdrawiam Maria:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Mario ...
      czy smutne -nie wiem ,piszę to co czuje a czasem serce ,dusza i umysł potrzebują chwili wytchnienia ,odpoczynku itd ...
      pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń
  3. Witaj, Basiu, kolejna subtelna piękna impresja...

    Pozdrawiam,j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję Joanno za piękne słowa :-)
      pozdrawiam cieplutko :-)

      Usuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)