...

...

piątek, 12 lipca 2013

pustynna róża



***

gorąca pustynia gdzieś w afryce
gorący złoty piasek
brak wody i parzące słońce
cud świata
tak chciałabym ...

znalazła się tam przypadkiem
róża czerwona maleńka
bezbronna a jednak tak droga
szukała wody do życia
i balsamu dla duszy

przemierzyła mil tysiące
by odnaleźć to czego chciała
upadła ...
lecz zmysły do źródełka ją wiodły
energię ze kaskady słońca czerpała

spragniona swą duszę napoiła
w płatkach jej tajemnice ukryte
piękne i zmysłowe i błogie
ekstazą erotyzmu opatrzone
i kokardką szmaragdową

rozchyliła usta pragnień
każdy nerw nasączał się pięknem
każdy zmysł zamieniał się w czekanie
każda chwila piękniejszą była
każde bicie tętniące mocniej

a róża kwitła tam na tej pustyni
dziwne to było dlatego zakątka świata
ale ta róża siłę miała
bo kwitła w zaułkach jego serca
w alejach wodospadu istniała

a pustynia...
bezkresem tego kochania jest
nie ma początku ani schematów
lecz koniec kiedyś nastąpi
bo wszystko co piękne kiedyś znika

a co z aksamitnym rubinem płatków ?
opadną ?
czy jeszcze zakwitną ?
czy zapowiedzią edenu się staną ?
ale przecież miłość nie zna granic @--;--


***cordis***


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)