otóż jakiś czas temu moja córka zaczęła pisać pracę na temat "gdyby żył Jan Paweł II to jakie mógłby mieć przesłanie dla ludzi ?"
moim zdaniem napisała piękna i mądrą pracę ,ale nie spodziewała się wyróżnienia itd...
we środę wróciła ze szkoły zadowolona bo pani dyrektor zaprosiła Ją do gabinetu i poprosiła żeby na piątek Marta ubrała się galowo bo zdobyła wyróżnienie w konkursie ...
wczoraj rano bardzo podekscytowana pobiegła do szkoły w różowej sukience i wraz ze swoją panią dyrektor pojechały do Miejskiego Ośrodka kultury na rozdanie nagród ...
oczywiście razem z mężem również wybraliśmy się na tą uroczystość ,kupiliśmy w kwiaciarni czerwone róże dla Niej i zajęliśmy miejsca w auli ...
było to też połączone z przedstawieniem o JP II,kiedy usłyszałam słowa Barki znów się wzruszyłam i popłynęły łzy a kiedy usłyszałam nazwisko i imię naszej córki odczytane to już całkiem się rozkleiłam gdyż nasza córka zajęła 1 MIEJSCE :-)
"Ciągle jeszcze istnieją wśród nas anioły.Nie mają wprawdzie żadnych skrzydeł, lecz ich serce jest bezpiecznym portem dla wszystkich, którzy są w potrzebie. Wyciągają ręce i proponują swoją przyjaźń." Cytat idealnie opisujący osobę Jana Pawła II, który pokazywał nam niejednokrotnie, że największym skarbem jaki posiada każdy z nas jest serce. Serce otwarte na drugiego człowieka. Ukazywał nam, że w tym świecie, w którym jest tak wiele zła, wciąż jest miejsce dla miłości i wiary. Wyciągał do nas dłoń, kiedy byliśmy w potrzebie. Swoimi słowami wzbudzał w nas nadzieję. Wzbudzał radość. " Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać. "
Czy mogę odpowiedzieć na pytanie: jakie dziś przesłanie miałby dla świata? Dla świata w którym coraz mniej jest zrozumienia, empatii czy serdeczności? Wszystkie te wartości
zastępuje pogoń za majątkiem. Ludzie przez całe życie biegną, dokąd? Biegnąc całe życie w końcu zmęczomy się i upadniemy. A ten upadek będzie bolesny. Czy naprawdę o to chodzi? Myślę, że mogę tutaj dodać, że ten bieg często nie ma sensu. Ludzie biegną bez sensu przed siebie. Cały czas czekając za czymś. To za piątkiem, weekendem, wakacjami, świętami.. Nie dotrzegając tym samym, że równie szybko, tóż przed ich oczyma ucieka ich życie- jedno i jedyne. Dlatego myślę, że pierwszym przesłaniem jakie Jan Paweł II, miałby dla tego świata byłoby otworzenie oczu na to jak wiele nas omija. Nie potrafimy cieszyć się każdym dniem. Dniem, o który chory człowiek każdego dnia walczy w szpitalu. Dniem, który my mamy, a i tak nie jest dla nas ważny. Tak żyjemy. Mechanicznie. Z dnia na dzień. Ciągle czegoś wyczekujemy. Może czasem warto zwolnić? Żeby móc dostrzec, że życie to coś więcej niż "szara rzeczywistość". Żeby dostrzec, że posiada ono wiele kolorów. Kolejna
rzecz na jaką chciałam zwrócić uwagę to brak tolerancji. Często mijając czarnoskórego człowieka czy inwalidę odwracamy się, przyglądamy się mu. Ktoś ma inne poglądy na tematy społeczne czy polityczne, więc krytykujemy go. Czy jest inny? Nie jest. Jest taki sam jak my wszyscy. Brak tolerancji dla innych to jeden z większych problemów. Jesteś inny więc jesteś gorszy? Czy nie lepiej jest być innym, niż iść za tłumem? Iść własną ścieżką? Czy człowiek czarnoskóry nie ma prawa do szczęścia? Założenia rodziny? Czy naprawdę ludzie zrobili się tak płytcy, że kolor skóry ma dla nich wielkie znaczenie? Inwalida- czy wybrał sobie takowy los? Powinniśmy go podziwiać. Ponieważ mimo przeszkody, jaką rzuciło im życie oni wciąż są silni. Są wcześniej wspomnianymi aniołami. Poza tym szczerze wierzę w to, że całe zło jakie spotyka nas tutaj zostanie nam wynagrodzone w niebie. Tak więc przesłanie numer dwa- nie mamy prawa do oceniania drugiego człowieka. Niezależnie od tego czy ubiera się modnie, czy nie. Niezależnie od tego czy kolor jego skóry jest ciemny, czy jeździ na wózku- jest człowiekiem, w oczach Boga wszyscy jesteśmy równi. Idąc dalej. Powinniśmy pomagać,
pomagać bliźniemu, który jest w potrzebie. Niestety, najczęsciej jest tak, że dopiero, gdy
my potrzebujemy pomocy to zdajemy sobie sprawę z tego jakimi egoistami byliśmy wcześniej.. Nie dotrzegamy cierpienia drugiego człowieka, nie wyciągamy do Niego ręki.
No bo, który człowiek zatrzyma się przy młodej dziewczynie płaczącej w parku, bądź smutnym staruszku, który siedzi pod sklepem? Zwrócimy na to uwagę? A może obojętnie przejdziemy dalej? Ponoć najpiękniej uśmiecha się człowiek, którego oczy kryją wiele łez. Bardzo często ludzie w tych czasach potrzebują zwykłej rozmowy. Uśmiechu drugiej osoby, a czasem nawet zwykłych słów " będzie dobrze, wszystko się ułoży ". Mimo, że każdego dnia patrzymy na świat powinniśmy nauczyć się nie jedynie patrzeć a dostrzegać. Powinniśmy dojrzeć to co nie jest dla nas widoczne. Odrzucić egoizm i wyciągnąć tą dłoń do drugiego człowieka. Otworzyć swoje serce. Tych przesłań byłoby wiele. Potrzebujemy wskazówek, potrzebujemy drogowskazów, które pokazywałyby nam w momencie zagubienia w którą stronę iść. Ponieważ w życiu każdego z nas przychodzi moment zwątpienia. Moment w którym opuszczamy ręce i nie wiemy, którą drogą dalej podążać. Jedni odnajdują swoją drogą w wierze inni zagubieni wybierają najgosze z dróg. Każde z przesłań Jana Pawła II wciąż jest aktualne. Mimo tego, że świat, a właściwie technika idzie naprzód to nie zmienia tak naprawdę nic w życiu naszym, ludzkim życiu. Wręcz przeciwnie. Coraz łatwiej jest nam się zgubić, coraz ciężej odnaleźć. Nie przesadzę jeśli powiem, że Jan Paweł II był bohaterem tych czasów, naszych czasów. Więc miejmy w pamięci wszystko co starał nam się wpoić. Poświęcił Bogu i nam całe swoje życie. Oprócz tego, że był Papieżem był naszym przyjacielem.
"Miejcie odwagę żyć dla Miłości, Bóg jest Miłością."
Marta M.

Bardzo mądre słowa napisała Twoja córka, jak na młodą osobę. Tak to już jest z nami ludźmi,że gonimy za czymś co jest nieuchwytne , nie zważając na ludzi wokół. Co tam biedny, chory czy inwalida ja jestem zdrowy, piękny i bogaty...... a ja mówię do czasu. nawet jeśli będziesz miał wszystkie skarby świata tam nie zabierzesz nic...
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie Monika :)
moja córka bardzo lubi pisać takie prace ...
Usuńjedną z Jej prac Ksiądz użył w kazaniu :-)
Basiu ja jestem pod wrażeniem cudnie daj wielkie buziaki od nie znanej osoby kocham was wszystkich w twym domu oczywiście całusy ślę i dziękuję za ten post pilnuj córy w tych tematach tym bardziej że ty również chcesz wydać tomik wierszy mnie się nie udałó wydać książki ale ? pa buziaki Az zapomniałam masz w domu talent i tobie się uda dopilnować wszystkiego całusy dla was wszystkich M.....vel
OdpowiedzUsuńoj dziękujemy za tyle całusów i powiewającej Marysinej energii :-)
UsuńJa zwykle piszę
OdpowiedzUsuńsłowa te same,
że zawsze córka
"wdaje" się w mamę.
LW
Ach jakie piękne i prawdziwe słowa, gratuluję serdecznie córce . Pozdrawiam bardzo ciepło.
OdpowiedzUsuńAnna
witaj Aniu :-)
Usuńdziękuję w imieniu córki :-)
Brawo! Moje serdeczne gratulacje! :)
OdpowiedzUsuńgratuluję córki:) Jak to mówią " Jaka matka taka natka":)
OdpowiedzUsuńserdecznie dziękuję :-)
UsuńJa również gratuluję córki.Dobrej niedzieli.
OdpowiedzUsuń:-)
Usuńdziękuję Marysiu ...
również życzę miłego popołudnia :-)
Wspaniała to za mało , wyjątkowo piękna praca , uściski dla córci pozdrawiam babcia Anulka
OdpowiedzUsuńooo witam nowego gościa :-)
Usuńdziękuję ...oczywiście odsyłam pozdrowienia :-)
Wiesz , słowa Twojej córki są najprawdziwsze z prawdziwych, wszyscy to wiemy i na tym pozostajemy, nie umiemy dawać i co gorsza przyjmować miłości , pomocy ,a nawet drobny upominek od obcej osoby zapala w nas światełko- , za co ,co będzie chciał itd.zacznijmy od własnego podwórka i uczmy się nawzajem od początku , pokazujmy drugiej osobie ,ze świat to On i nasze relacje, wystarczy mały uśmiech - otwiera wszystkie drzwi . Córci życzę dalszych osiągnięć ściskam Dusia
OdpowiedzUsuńmasz rację Dusiu :-)
Usuńdziękuję za ciepłe słowa :-)
Wielkie gratulacje dla córki i brawa, piękne prawdziwe słowa! BRAWO!
OdpowiedzUsuńdziękuję :-)
UsuńCórcia pięknie pisze, pewnie po mamie:) Gratuluję z całego serca:)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
:-)
Usuńdziękujemy pięknie :-)
Masz mądrą i inteligentną córkę. Możesz być z Niej dumna. To aż serce i dusza się raduje, gdy dziecko takie mądrości wypisuje.( niechcący mi się zrymowało ) Pozdrawiam cieplutko :))
OdpowiedzUsuń