"nigdy nie zostawiaj czegoś na specjalną okazję ,
ŻYJESZ i to jest specjalna okazja "
/autor nieznany/
...
czy widzisz tą starszą kobietę ,która siedzi pod tym zamkniętymi drzwiami ?
siedzi i płacze po cichu ,
w dłoniach trzyma różaniec -pewnie się modli prosząc o zdrowie dla kogoś
a może nawet błaga o życie dla kogoś bliskiego ,
ma obrączkę na lewej dłoni ,więc pewnie jest wdową ...
...
a tam pod oknem stoi para ,ona i on ,
pewnie małżeństwo bo oboje mają obrączki na palcach ,
ona bardzo płacze ,
on jej łzy ociera i głaszcze po głowie ,
w pewnym momencie białe drzwi się otwierają ,
wychodzi ktoś ubrany na biało ze smutną miną ...
po chwili rozlega się krzyk ...
pewnie odszedł ktoś bliski ...
...
tam dalej w holu siedzi samotna kobieta ,
nie płacze ,jest jakaś nieobecna ,zamknięta w sobie ,
buja się jakby miała chorobę sierocą ...
może właśnie dowiedziała się ,że ...
...
młody chłopak prowadzi dziecko z rękę ,
mała dziewczynka zapatrzona w niego ,może to jej tato ,
idą ...ona wlecze za sobą misia i pyta -czy będzie bolało ,
mimo wszystko jej oczka nie są pełne strachu tylko jakiegoś nieznanego spokoju i ufności...
...
co czują ci ludzie ,co dzieje się w ich sercach , o czym myślą w danej sytuacji ,
czy zadają sobie pytanie -dlaczego ja ,on ,ona ,ono ...
dlaczego tak się stało bądź dlaczego tak się dzieje ...
...
często oczekują tak niewiele ...
odrobiny zrozumienia ,
chwili rozmowy ,
dotknięcia dłoni ,
a czasem tylko wystarczy być w milczeniu ,
czasem potrzebują się zwyczajnie wykrzyczeć ...
...
owa czarnowłosa wcale nie ma serca ze stali ,
mogłaby podawać przykładów setki a pewnie i tysiące ...
zawsze kiedy patrzy na ludzkie cierpienie zatrzymuje się i prosi ,błaga Anioły o pomoc dla strudzonych ,
załamanych ,płaczących ,cierpiących ...
czasem tak trudno jej wszystko zrozumieć ,ale taka jest wola Boża ,z którą( czasem trudno )trzeba się zgadzać ...
nade wszystko jednak trzeba innym pomagać ...
nie wolno się zamykać w swoich czterech ścianach -bo dziś ja Tobie a jutro może Ty mnie będziesz potrzebować ...
nie wolno nam być egoistami bo dla nas maleńki ociupinek a dla innych może oznaczać wielki i oczekiwany dar...
cóż znaczy życie ...
to kruchy element w drodze do wiecznego życia i zbawienia ...
czasem jest piękne wiedzione traktami różanymi ...
czasem jest kolcem w oku ...
czasem pędzimy w pędzie życia za awansem ,za nowym autem ,zwiększamy swoje saldo na koncie ,
wciąż nam wszystkiego mało ,marzymy o najnowszych modelach komórek itd ...
a inni ,często chorzy ,słabsi -marzą zwyczajnie o tym by być ,by żyć ,by dostać kolejną szansę na życie ,by być zdrowym ,by przeżyć zabieg ,operację ,chemię ,przeszczep ...
dla nich każdy nowy dzień jest cudem i darem ogromnym ...
zatrzymajmy się czasem na chwilę ...
rozejrzyjmy się dookoła ,może obok nas jest ktoś kto potrzebuje naszej pomocnej dłoni ,może ktoś potrzebuje ciepłego gestu itd...
bo życie jest piękne ,jedyne i niepowtarzalne ...
z czym w dłoniach staniemy kiedyś przed Bogiem w dniu sądu jeśli będziemy egoistami ?
mimo wszystko warto czekać na każdy ,nowy ,kolejny dzień i żyć jak najpełniej i najpiękniej choćby resztkami sił ...

Żadne słowa ani gesty nie ukoją serc złamanych po stracie bliskich osób. Wszystko wtedy wydaje się marne i niepoważne, i niemów mi że wiesz co czuję po śmierci ojca, męża , syna......... jeżeli jeszcze ich nie straciłaś, bo nie wiesz co czuję !!! Każdy z nas jest inny, inaczej czuje i przeżywa stratę, więc nie mówmy ludziom w takiej chwili wiem co czujesz.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
masz rację Moniko ,każdy inaczej przeżywa wszystko ...
Usuńnie napisałam tego postu po to żeby kogoś moralizować czy pouczać ...ale te myśli zrodziły się po rozmowie z pewną zatwardziałą osobą ...ktoś komu się wydaje ,że ma stos pieniędzy często myśli ,że jest wszechmocnym a trudno takiej osobie podzielić się czymkolwiek z biedniejszym ...od kilku miesięcy poszukujemy dawcy szpiku dla dwuletniego chłopca i pomimo że w ciągu tych czterech miesięcy zarejestrowało się ponad 10tysięcy osób to wciąż brak zgodnego dawcy ...i kiedy ktoś mówi -"a kto by dla mnie oddał szpik "po prostu kipię ...po wtóre ile jest portali i profili gdzie ludzie proszą o krew ,ratunek ,pomoc to mi się to ostatnio w głowie nie mieści ....stąd taki post ...
nie miałam zamiaru tu nikogo obrażać ani mówić że wszystko wiem ....
Nie kochana moje słowa nie były kierowane do Ciebie, tylko ogólnie. Ludzie w takich chwilach mówią różne rzeczy bo nie mają nic do powiedzenia. A co do mnie to mnie nie uraziłaś, post jest piękny i pożyteczny i oby poruszył czyjeś serce.
UsuńPozdrawiam serdecznie Monika :))
cieszę się ,że Cię nie uraziłam ...
Usuńjuż mi lżej :-)
Włączyłam na chwilę komputer, a tu niespodzianka- komentarz od Właścicielki bloga "pięknych myśli". Oczarowały mnie Twoje wiersze, widocznie mamy dużo wspólnego! Wyobraź sobie, że jeden z moich tomików wierszy nosi tytuł " Szeptem", a inny " Słowa najcichsze"...Zatem będę cichutko zaglądać do Ciebie, bo wiele mam jeszcze do poczytania. A widzę, że warto tu zaglądać. Pozdrawiam, Basia.
OdpowiedzUsuńgratuluję tych tomików-uroczo zatytułowane ...
Usuńteraz to ja się zaróżowiłam ...
bardzo proszę zaglądaj kiedy tylko chcesz ,ja również bedę wpadać do Ciebie szeptem :-)
pozdrawiam serdecznie moją imienniczkę :-)
Dziękuję za ten post - ciekawy, głęboki, a jakże zwyczajny i bliski chyba każdemu z nas. Dziękuję za odwiedziny u mnie i całe mnóstwo ciepłych słów zachwytu. To dla mnie wielka przyjemność i wyróżnienie. Pozdrawiam cieplutko :))
OdpowiedzUsuńbardzo cenię rękodzieło i wszelaki robótki pewnie dlatego ,że sama w tej dziediznie jestem beztalenciem ...
Usuńpozdrawiam ciepło i dziękuję za miłe odwiedziny :-)
Pięknie piszesz Basiu ( nie wiem, czy mogę tak mówić...?:) ) Tak wiele w Twoich słowach prawdy...dziękuję za tę chwilę zadumy....daje dużo do myślenia...i przecież każdy z nas może tak dużo z siebie dać, wystarczy tylko na chwilę się zatrzymać i otworzyć swoje serce, to tak nie dużo, a dla kogoś kto czeka na najmniejszy choćby gest...tak wiele...:)
OdpowiedzUsuńBuziaki ciepłe posyłam
oczywiście ,bardzo proszę -możesz tak do mnie mówić...bardzo mi miło :-)
Usuńdziękuję za tak ważny komentarz :-)
równiez odsyłam ciepłe uściski :-)
Tak rzadko odwiedzamy Krainę Łagodności... Niestety, zagladają tam tez demony - knują, niepokoją i burzą...
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na gościnny post Maliny.
serdeczności
na pewno wpadnę :-)
Usuńdziękuję za wizytę u mnie :-)
Basiu kolejny poruszający post, w końcu mogłam Cię dodać do obserwowanych:) Masz rację jesli chodzi o ludzi i ich pogoń za pieniędzmi i nie wiadomo za czym jeszcze. Nie widzących krzywdy innych i nie będących w stanie wykonać najmniejszego gestu...
OdpowiedzUsuńPiękny post:) Chwila zadumy i po chwili refleksja dlaczego musimy pisać czy mówić o rzeczach tak oczywistych? Dlaczego musimy nawoływać o pomoc innym słabszym, o oddanie krwi czy szpiku? Czy Świat czy my ludzie naprawdę tak bardzo się zmieniliśmy że zapominamy, zamknięci w swoim świecie, że są inni którzy nas potrzebują? Czy kupienie bułki dla głodnego, oddanie krwi choremu, rozmowa z potrzebującym jest aż tak wielkim wyczynem? Przepraszam za dość długi komentarz:)
OdpowiedzUsuń