...
wtorek, 8 października 2013
pyrol
słyszał ktoś z Was drodzy goście o placku ziemniaczanym ,który w Wielkopolsce nazwa się pyrol ?
moje dzieci wprost przepadają za tą potrawą a ponieważ jest dość pracochłonna to ja się trochę migam przed serwowaniem jej ...(wolę kluski śląskie z dziurką w środku gdyż to moje regionalne danie -roladka ,ciemny sosik i modra kapustka - ach ...marzenie dla podniebienia)
zawsze moja Mama raczy Ich tym smakołykiem kiedy jadą na wakacje albo na weekend...
ostatnio jednak mój synuś bardzo zatęsknił za tym ulubionym smakiem i od kilku dni namawia mnie żeby upiec owy placek ...
jakoś nie bardzo wychodziło Mu przekonywanie mnie ,aż w końcu wczoraj wziął telefon i zadzwonił sobie do Babci by ta wpłynęła na mnie ...
i muszę przyznać ,że to Mu się udało ...
za kilka minut zadzwoniła do mnie Mama ,że dobra matka powinna spełniać marzenia i potrzeby dzieci i przyznam szczerze ,że wjechała mi na ambicje efektem czego dziś w menu obiadowym
-króluje placek ziemniaczany zwany pyrolem :-)
najpierw natarłam trzy kg ziemniaków ,
nakroiłam plasterki boczku,
talarki cebuli ( a ile łez mnie to kosztowało ...brrrr)
blaszki sztuk dwie ,nasmarowałam masłem by ciasto nie przywarło
ułożyłam boczuć ,cebulkę ,przyprawy i zalałam to częścią masy ziemniaczanej ,znów na to poukładałam boczuś i cebulkę i na wierzch kawałeczki masła żeby się za bardzo nie wysuszył podczas pieczenia ...
tak samo zrobiłam drugą blaszkę ...
obie upiekłam w piekarniku ...
pachniało w mieszkaniu bardzo apetycznie...
uśmiech mojego syna ,który przyszedł ze szkoły wiedziony klatką schodową do domu zapachem jego ulubionego dania
-beeeeezceeeenny :-))))
a po mojej ciężkiej hi hi hi pracy całe do południa zostały tylko puste blaszki(kawałek został dla męża na kolację ) i sterta talerzy do mycia ...
ale czego się nie robi dla swoich Dzieci ...
dziękuję Ci Mamo za reprymendę ...
cudownie jest widzieć jak Dzieci z radością i smakiem pałaszują ulubione danie :-)
szczęśliwa ;odpoczywam z filiżanką kawy :-)a naczynia może moje elfy pozmywają :-)
na razie cieszę się i jest mi dobrze ...
wspaniały i ciepły jesienny dzień :-)
*zdjęcie pobrane z portalu kulinarnego ,zrobiłam zdjęcia telefonem ale nie mogę odnaleźć kabla by je zrzucić nad czym bardzo ubolewam :-(
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Wygląda smacznie:)
OdpowiedzUsuńi tak smakuje:-)
Usuńwygląda świetnie:) ale nie znam tego dania:)
OdpowiedzUsuńile kuchni tyle przepisów ...
Usuńja też wielu nie znam ale zawsze jestem otwarta na poznawanie nowych :-)
A można bez boczku? Bo ja mięsa nie jem.
OdpowiedzUsuńPS
Moja mama pochodziła z Poznańskiego. Jej daniem z tamtych stron dla mnie były: ziemniaki w mundurkach z białym serem ze śmietaną, cebulką i przyprawami, pychota!
Pozdrawiam, Basiu!
PS2 Chyba wreszcie zgłodniałam.
pewnie można JoAsiu ,
Usuńkażdy doprawia lub komponuje składniki według siebie :-)
a ten wspomniany serek w sumie twarożek ze śmietaną i szczypiorkiem albo cebulą nazywa się gzik i moi domownicy też go uwielbiają plus do tego najzdrowsze ziemniaki w mundurkach -marzenie ...dobrze też smakuje z koperkiem :-)
cieszę się że zgłodniałaś...maszeruj do kuchni ...
smacznego :-)
No właśnie! GZIK, widzisz, mojej mamy nie ma już parę ładnych lat, a ja zapomniałam nazwę tej potrawy!
UsuńDzięki! Jutro robię gzika na obiad, z koperkiem, bo koperek uwielbiam!
czyli jutro będzie u Ciebie pachniało koperkowo :-)
Usuńzdrowe dla zatok ...
też uwielbiam koperek ...
fajnie jak z twarogu i ze śmietany utrze się taką jednolita masę i na koniec dodać soli ,pieprzu i koperek plus ziemniaki w mundurkach ...uhm,pycha :-)
A czy masę ziemniaczaną doprawiasz solą i pieprzem? Danie mnie zaintrygowało, w Małopolsce zupełnie nieznane, więc chcę zrobić!
OdpowiedzUsuńJak długo to się piecze?
Basiu napisze Ci pełny mój przepis :
Usuńw przepisie jest 3 kg ziemniaków ale ja te 3 kg rozkładam na dwie blaszki dlatego ,że wolę jak ciasto jest cieńsze no i szybciej się upiecze -więc 3 kg ziemniaków ,około kilograma boczku (ja jedną blaszkę zrobiłam ze sieżym boczkiem a drugą z wędzonym i moim dzieciom bardziej samkował ten z wędzonym a ja lubię ze swieżym)
do tego kilka dużych cebul ,3 jajka ,5 łyżek mąki pszennej ...
blaszkę należy wysmarować masłem,na spód pokukładać plastry boczku ,posypać wegetą ,na to plastry cebuli i wylać ziemniaki (jeśli robisz dwie blaszki to połowe ciasta )na wierzch znów poukładać boczek ,cebulę i płatki masła ...
masę ziemniaczaną można doprawić według własnych smaków (ja dodaję sól ,pieprz,troche wegety ,ząbek czosnku )
piekę w piekarniku ok 200st do zazlocenia się wierzchu ,czasem około godziny :-)
Dziękuję Ci bardzo i jutro to zrobię!!!
Usuń:-) nie ma za co :-)
Usuńmam nadzieję ,że będzie smakować :-)
Oj! Chyba powinnam się wstydzić. Bo ja z Wielkopolski, a o pyrolu nie słyszałam :)
OdpowiedzUsuńwięc witam sąsiadkę :-)
UsuńRobię też podobne danie ale u nas nazywa się babka ziemniaczana, z tym że przesmażony boczek z cebulka mieszamy z tartymi ziemniakami dodając sól i pieprz. Ostatnio kupiliśmy nową elektryczna maszynkę do mięsa z przystawką do tarkowania ziemniaków / bo zawsze najgorsze jest to tarkowanie./.
OdpowiedzUsuńMoi rodzice i dziadkowie pochodzili z Wilna i tam to jest bardzo popularne danie. Pozdrawiam cieplutko.
ooo tak w Wilnie jest bardzo znane -u nas w Wielkopolsce tak potocznie mówi się na to pyrol ale ładniej mówi się na to danie babka ziemniaczana :-)
Usuń