wczoraj wieczorem dotarła do mnie smutna wiadomość ,że nasza Marii z bloga Marii
upadła i złamała prawą rękę ...
bardzo mnie zasmuciła ta wiadomość bo to dość poważne złamanie i do tego prawa ręka :(((
dziś Marii zadzwoniła do mnie i prosiła by Jej czytelników poinformować że przez owe zdarzenie na jakiś czas wypadnie z bloga ,gdyż lewą ręką jeszcze nie potrafi obsłużyć klawiatury komputera ...
droga Marii zdrowiej szybciutko chociaż wiem że takie złamanie potrzebuje czasu to mam wielką nadzieję ,że ten czas zleci Tobie szybko i przyjemnie !!!
życząc zdrówka spełniam Twoją prośbę i pozdrawiam ciepło :)

Oj Marii! No to dużo zdrówka jej przybędzie, a ręka się goi:-)
OdpowiedzUsuńDobrze Basiu, że infromujesz. Oby Marii szybko wróciła do zdrowia i aby rączka szybko wróciła do swojej sprawności.Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńTrzymamy kciuki żeby zgoiła się prawidłowo.Miłego weekendu:)) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDzięki Basiu,ze to napisałaś, bardzo się zmartwiłam naszym Wichrem......mam nadzieję,że szybko wydobrzeje,pozdrawiam ciepło Was Obie!!!
OdpowiedzUsuńZdrowia, zdrowia!
OdpowiedzUsuńŻyczymy zdrowia :) Już biegnę i piszę.
OdpowiedzUsuńTak, wiem już o tym kłopocie Marii, jestem myślami z nią i jestem pewna, że blogowe koleżanki nie pozwolą jej na nudę!
OdpowiedzUsuńJeszcze raz życzę Marii szybkiego powrotu do zdrowia- przykro mi bowiem, że uległa tak poważnej kontuzji :( Pozdrawiam Ciebie i Marii i do serca tulę <3
OdpowiedzUsuńojej, czytuję bloga pani Marii.. bardzo współczuję i życzę szybkiego powrotu do zdrowia ręki, choć wiem, ze wymaga to czasu i cierpliwości!
OdpowiedzUsuńBiedna Marii! Myślę, że szybko się pozbiera! Powiedz jej, aby się zbytnio nie pieściła ze sobą, bo to źle wpływa na zrastanie się złamania. Trzeba funkcjonować w miarę normalnie i myśleć pozytywnie. To wspaniała forma rekonwalescencji!
OdpowiedzUsuńJa też mam złamaną prawą rękę i to w barku. Spadłam z roweru:) To wcale nie jest trudne posługiwać się lewą ręką, powiem jeszcze, że usmażyłam 13 kg konfitur z truskawek, odkurzam, gotuję obiady (nie obieram ziemniaków, tylko myję)...Robię wszystko, (zdjęcia też), oprócz wieszania bielizny, bo tego nie potrafię, bo ręki nie podniosę w górę:) Tak już trzy tygodnie funkcjonuję. Po prostu trzeba się przemóc i chcieć:)
Pozdrawiam Cię Basiu bardzo serdecznie i dziękuję za miłe odwiedziny na moim blogu.
Ania
No całe szczęście, że to tylko ręka, bo mi aż serce zadrżało jak zaczęłam czytać!!!! Duzo zdrowia dla Marii:))
OdpowiedzUsuń