***
na parapecie mojej duszy
wyhodowałam najpiękniejsze odczucia
w doniczkach marzeń
swój świat roznieciłam
pięknem poranka
zachęcałam serce do kwitnienia
motylim trzepotem
łaskotałam korytarze pragnień
by na ustach poczuć uśmiech
kropelkami rosy skrapiam pejzaże
pławię myśli w świeżej mgiełce traw zielonych
drżącymi oddechami podsycam ogień
ciepłem słońca
nadałam żółtości promykom kołyszącym
czasem deszcz przyciągam z nieba
by oczyścić ścieżki istnienia
spłukując szarość
a żeby lśnić przejrzystością
bezszelestne westchnienia
zadziwiają mnie swym finezyjnym urokiem
cała ta intymna pielęgnacja
odwdzięcza się namiętnym parasolem wrażeń
wraz z muzyką wiatru
pląsają sobie swawolne i figlarne myśli
nasycam się tą chwilą
wpadam w ramiona szczęścia
smakuję niezwykłe kwiatowe pieszczoty
wyhodowałam magię
która nawilża moje koniuszki
delektuję się dotykiem niebanalnych odczuć
w ustach zaś smak miłości czuję
ta miłość porusza moje najczulsze czucie
ta miłość wypełnia mnie całą
a ja w podzięce za nią
będę ją pielęgnować
by zawsze być twoją królową ...
***cordis B.M.***

bezszelestne westchnienia... podoba mi się! :)
OdpowiedzUsuńRobię dla niego wszystko,
OdpowiedzUsuńale chcę królować.
Niechaj się stanie
OdpowiedzUsuńTwoje panowanie.
Niechaj się stanie
OdpowiedzUsuńTwoje panowanie.
wyslalam Ci maila, wybacz ze tutaj pisze. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWspaniałe westchnienia są odzwierciedleniem duszy...
OdpowiedzUsuńbezszelestne westchnienia super !!! Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńsiedzę sobie, jest ranek, wczesny ranek, dom otula cisza i brykające promienie słoneczne, filiżanka kawy i Twój wiersz Basiu:) Dziękuję za tę magię:)
OdpowiedzUsuń