...

...

sobota, 21 czerwca 2014

nie wiem ...


***

nie wiem czy to jeszcze noc
czy już nowy dzień przewija się w pieleszach wczesnego poranka
wyczekuję świtu
stoję w balkonowym oknie
cały świat śpi kometą sennych odczuć
rozmazane kontury świateł 
przyciągają jakby fosforyzującymi iskierkami
których dziś nie ma na niebie
chmury deszczowego preludium zasłoniły cały ornat atramentowy
a ja słyszę tylko delikatne krople deszczu
które uderzają o parapet duszy
przywołuję moje anioły
by nadleciały
i nakryły mnie woalem snu
albo chociaż swoimi srebrnymi skrzydłami 
w których zawsze towarzyszy mi spokój
 może wzdycham do morfeusza
który dziś o mnie zapomniał
i nie pozwolił mi pozrywać marzeń
bym miała czym śnienie kołysać
oddycham wilgotnym powietrzem
nabieram tchu w piersi
rozganiam natłok myśli
emocje uciszam lśniącym powiewem
a mimo to nie potrafię zanucić kołysanki nużącej
i nic już nie wiem
czy to jeszcze noc
czy nowy dzień już wstaje
w kolebce ciepła układam serce
lecz ono oczu zamknąć nie chce
karmi źrenice skąpanymi w deszczu kwiatami
smakuję doznania deszczu nocą
co po dłoni spływa orzeźwieniem
czy to smak jutrzenki się zastanawiam 
jeśli tak to smakuje ambrozją
zapowiadając piękny dzień 
pełen cudu ...




7 komentarzy:

  1. Zastanawia mnie, czy piszesz najpierw na kartce, a potem na bloga, czy od razu? Wybacz moją ciekawość :)) czasem zastanawiają mnie dziwne szczegóły :))
    Miłego dzionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. różnie z tym bywa ...
      mam kilka zeszytów które pierwszą datę mają zapisaną jako 1996 rok i jest w nim pełno krótkich westchnień ...potem zapełniały się kolejne ,więc czasem je przepisuję ,czasem pod wpływem chwili siadam i coś piszę od razu ..różnie z tym bywa a czasem zwyczajnie zaspiuję sobie wersy które się urodzą w notatniku komputerowym:)

      Usuń
  2. Uwielbiam tę najwcześniejszą porę dnia- ten rysujący na horyzoncie, się wąską wstęgą, rodzący się do życia, dzień- tę obietnicę życia we mnie, w mym sercu... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio kiepsko śpię, budzę się wcześnie i staje w oknie obserwując jak świat budzi się ze snu w promieniach słońca:) piękny wiersz Basiu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. pamiętam niewiele dni kiedy nie mogłam zasnąć :), pięknie opowiedziana bezsennośc!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Basiu, pięknie napisałaś o nieprzespanych nocach:) Powinnam sobie skopiować Twój wiersz i czytać go gdy nie śpię...A stale nie śpię, staram się marzyć, ale sen nie przychodzi. Marzenia obracają się w nerwy i to już koniec. A Twój wiersz jest taki spokojny, kojący.....Może mi pomoże? Oby:)

    OdpowiedzUsuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)