***
na rozchylonych ustach poczułam smak
który smakował inaczej
poczułam delikatny dotyk
namiętnych warg
westchnieniem serca uniosłam powieki
to ty mój kochany
pochylasz się nade mną
w aureoli najprzyjemniejszych czułości
muskając delikatnie skórę
wyzwalasz we mnie feromony ekstazy
otwierasz wrota magicznej pieszczoty
prowadzisz mnie przyciągając moje usta coraz bliżej
pieścisz wilgotnymi zmysłami
mam wrażenie że skóra skrapla się
kryształkami uniesień
przygryzam drżącą euforię
płynę wraz z nurtem tej chwili
pławię się romantycznym biciem serca
które raz po raz przyspiesza
dusza jak opętana
raduje się
pragnąc ...
w bezruchach słów
kradniesz moje zmysły
pochłaniam cię każdym oddechem
oddaję pocałunki piękna
zlizując z ciebie miłość którą mnie darzysz
grzeszne zawirowania
wprowadzają mnie w stan kołysania
przesuwaj siebie po moim niebie
pocałunki wiatru chwytam w locie
szybować chcę
w ramionach marzeń
zatrzymajmy kadry istnienia
zostańmy w tym siódmym niebie
niech nas nie zbudzi poranek
niech wciąż trwa ten zmysłowy pocałunek...
***cordis B.M.***

Ile tu erotyzmu' ile zmysłowości, jak wspaniale napisane.Kobieto masz niesamowity talent:)))
OdpowiedzUsuńWcielo mi mój komentarz' wiec jeszcze raz. ILe erotyzmu, ile namietnosci tutaj..Mmm.no Masz wyjątkowe pioro:)))
OdpowiedzUsuńChwila zatrzymania, oddechu - dziekuje:)
OdpowiedzUsuńoj tak zmysłowo się zrobiło:)
OdpowiedzUsuńA ja to zaznaczę,
OdpowiedzUsuńczasem jest... buziaczek.
Podziwiam Twoje erotyki i Twoje zakochanie!
OdpowiedzUsuńZ racji mojej wczorajszej 1 rocznicy ślubu, czytam ten wiersz z czułością... i miłością do mojego męża. Jemu tez przeczytam! :)
OdpowiedzUsuń