***
nad miastem tańczy już malarz zmrok
swym pędzlem maluje świat grafitem
na niebie zasadził okruszki fosforyzujące
w mgliste przestworza porywa mnie swoim pejzażem
stoję w oknie i podziwiam jego pracę
wzrok mój utkwił w dymie kręcącym piruety
unoszącym się nad twoim domem
obserwuję go w bezruchu
zachwycona jego płynnym pięknem
zastygłam w tej wiązce
w gęstym dymie
oczy mojej duszy ujrzały postać białą
a serce biło niedowierzaniem
wił się poświatą mistyczną
nieziemską nieco przeźroczystą
wrastał w ciemne niebo swoją sylwetką smukłą
widziałam na jego głowie aureolę mych marzeń
powabnie oczarował mnie swym pięknem
niespotykanym a jednak przedziwnym
zbliżył się jedwabiem i podał dłoń
skrzydlate zmysły podarował na tacy z pyłu lśniącego
i magię tamtego niebytu nieodgadnionego
dusza łaknąca światła pokryła się niewinną powłoką
dywanem piór białych umoszczoną
to mój anioł sfruną z nieba w bezbarwnej mgiełce
ofiarował mi namiastkę tafli płomienia by rozjaśnić noc
***cordis***
* zdjęcia pobrane z internetu

Stojąc w oknie, patrząc sercem można wiele zobaczyć, dostrzec rzeczy, które tylko wrażliwa dusza jest w stanie zarejestrować. Gratuluję Ci tej wrażliwości :))
OdpowiedzUsuńA mój e mail: 1960monika@gmail.com
pozdrawiam serdecznie Monika :)
o tak ,to prawda Moniko
Usuńlubię stać w oknie i obserwować świat ,ludzi itd ...a jeszcze piękniej kiedy spogląda się w ciemne niebo na którym tworzą się kaskady myśli lekkich jak motyle i zwiewne jak wiatr...
uściski ślę :*
Zastanawiam się w jakich okolicznościach piszesz te piękne wiersze.Dla mnie Twoje słowo jest tak lekkie, tak idealne, że myślę, że Tworzysz z dużą przyjemnością i łatwością..Podziwiam:)
OdpowiedzUsuńKasiu ten powstał wczoraj wieczorem kiedy wyczekiwałam w oknie mojej córki i nad jednym domem wił się taki biały dym i od razu w głowie powstały pierwsze wersy ,teraz to już chodze z notesikiem i ołówkiem w kiszeni i zapisuję sobie bo czasem umykają mi te strofy a myslę że najlepsze są te pierwsze...
Usuńpotem z tego co mam siadam do komputera i rozbudowuję ja na kształt liryków i wiesz co -naprawdę sprawia mi to wielką radość a po drugie ja uwielbiam "bawić" się słowami ...
tak naprawdę to czasem wystarczy mi niewiele by coś napisać ,ale nie piszę o czymś co jest mi obce albo czego nie czuję bo takie pisanie nie byłoby prawdziwe ...
uściski ślę :*
Masz taką lekkość w tej zabawie słowem... wręcz niesamowitą lekkość. Jak muśnięcia pędzlem...
OdpowiedzUsuńwitam nowego gościa :)
Usuńbardzo dziękuję za te urocze słowa :)
pozdrawiam i zapraszam częściej :)