...

...

czwartek, 7 listopada 2013

dym




***

nad miastem tańczy już  malarz zmrok
swym pędzlem maluje świat grafitem
na niebie zasadził okruszki fosforyzujące
 w mgliste przestworza porywa mnie swoim pejzażem

stoję w oknie i podziwiam jego pracę
wzrok mój utkwił  w dymie kręcącym piruety
unoszącym się nad twoim domem
obserwuję go w bezruchu
zachwycona jego płynnym pięknem
zastygłam w tej wiązce

w  gęstym dymie
oczy mojej duszy ujrzały postać białą
a serce biło niedowierzaniem
wił się poświatą mistyczną
nieziemską nieco przeźroczystą
wrastał w ciemne niebo swoją sylwetką smukłą

widziałam na jego głowie aureolę mych marzeń
 powabnie oczarował mnie swym pięknem
niespotykanym a jednak przedziwnym
zbliżył się jedwabiem i podał  dłoń
skrzydlate zmysły podarował na tacy z pyłu lśniącego
i magię tamtego niebytu nieodgadnionego

dusza łaknąca światła pokryła się niewinną powłoką
dywanem piór białych umoszczoną
to mój anioł sfruną z nieba w bezbarwnej mgiełce
ofiarował mi namiastkę tafli płomienia by rozjaśnić noc


***cordis***




* zdjęcia pobrane z internetu

6 komentarzy:

  1. Stojąc w oknie, patrząc sercem można wiele zobaczyć, dostrzec rzeczy, które tylko wrażliwa dusza jest w stanie zarejestrować. Gratuluję Ci tej wrażliwości :))
    A mój e mail: 1960monika@gmail.com
    pozdrawiam serdecznie Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak ,to prawda Moniko
      lubię stać w oknie i obserwować świat ,ludzi itd ...a jeszcze piękniej kiedy spogląda się w ciemne niebo na którym tworzą się kaskady myśli lekkich jak motyle i zwiewne jak wiatr...
      uściski ślę :*

      Usuń
  2. Zastanawiam się w jakich okolicznościach piszesz te piękne wiersze.Dla mnie Twoje słowo jest tak lekkie, tak idealne, że myślę, że Tworzysz z dużą przyjemnością i łatwością..Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu ten powstał wczoraj wieczorem kiedy wyczekiwałam w oknie mojej córki i nad jednym domem wił się taki biały dym i od razu w głowie powstały pierwsze wersy ,teraz to już chodze z notesikiem i ołówkiem w kiszeni i zapisuję sobie bo czasem umykają mi te strofy a myslę że najlepsze są te pierwsze...
      potem z tego co mam siadam do komputera i rozbudowuję ja na kształt liryków i wiesz co -naprawdę sprawia mi to wielką radość a po drugie ja uwielbiam "bawić" się słowami ...
      tak naprawdę to czasem wystarczy mi niewiele by coś napisać ,ale nie piszę o czymś co jest mi obce albo czego nie czuję bo takie pisanie nie byłoby prawdziwe ...
      uściski ślę :*

      Usuń
  3. Masz taką lekkość w tej zabawie słowem... wręcz niesamowitą lekkość. Jak muśnięcia pędzlem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witam nowego gościa :)
      bardzo dziękuję za te urocze słowa :)
      pozdrawiam i zapraszam częściej :)

      Usuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)