wspomnienie ...
dzisiejszego wieczoru wyjęłam z szuflad wspomnień
najpiękniejszą i najśliczniejszą lampkę
różą pachnąca wiązka płomienia świecy nastrojowej
pamiętam Twe babcine otwarte ramiona
tuliłaś mnie w nich kiedy przybiegłam z przedszkola
witałaś mnie kluseczkami i rosołem z warzywami
pamiętam smak lata
podany w kawałku ciasta z galaretką i truskawkami
i aksamit czekolady przesłodkiej
wykonanej Twoimi złotymi rączkami
plotłaś warkocze z moich długich włosów
byłaś mi trochę Mamą Drugą
wciąż Cię widzę w tej chustce zabawnej na głowie
i w fartuszku o wzorku kwiatowej łąki
nie ma Cię już ze mną
Czarny Anioł utulił Cię do snu wiecznego
lecz wiem że Tam jesteś bezpieczna
wejrzyj na mnie proszę czasem
obsyp we śnie lukrem przesłodkim
bo ja mam Cię w swojej pamięci
...
bo przecież kiedyś w innym wymiarze
w poświacie zjawy niebieskiej
wyciągniesz znów do mnie swoje ręce
...pamięci mojej ukochanej Babci Mariannie...
Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno
Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny
Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
/ks.Jan Twardowski /


A ja dziś napiszę tylko tyle...śpieszmy się kochać ludzi.....
OdpowiedzUsuńKasiu dziś nic więcej mówić nie potrzzeba...
UsuńJa też miałam taką kochaną Babcię- Józię, rozumiała mnie lepiej niż mama. Poświęciłam jej jeden post i wiersz, ciągle mi jej brak...
OdpowiedzUsuńz przyjemnością Basiu w wolnej chwili odnajdę ten post i przeczytam jeśli pozwolisz...
UsuńA ja miałam największą przyjaciółkę a była nią moja Teściowa - konie mogłyśmy razem kraść - smutno mi że jej już nie ma ......już cmentarzy wróciłam i tak jakoś nijako taki dzień dzisiaj ........po prostu smutny
OdpowiedzUsuńMarii kochana moja mocno Cię do serduszka przytulam ....
Usuńcytat "spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" jako dziecko przeczytałam w jakiejś książce dziś już nie pamiętam jej tytułu, jednak cytat który był umieszczony na pierwszej stronie pozostał w mojej pamięci na zawsze...
OdpowiedzUsuńto fragment wiersza ks.Jana Twardowskiego ...
Usuńte słowa chyba wszyscy znają ....
swojego czasu czytałam wiersze ks. Twardowskiego. najbardziej pamiętam, mimo, że nie pasuje do odczuć Twojego posta (wybacz proszę), wiersz z fragmentem: "tylko miłość wariatka ta sama" :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam ciepło...
Agnieszko nie ma czego wybaczać ...
Usuńto tylko życie ...
równiez pozdrawiam :-)