...

...

wtorek, 5 listopada 2013

kawa z aniołem



***

zbudził się dzień nowy
nieco zaspany bo listopadowy
słońce nieśmiało dość wstaje
a ja popijam kawę z gościem  aniołem
znów wita mnie w swych ramionach skrzydlatych
 spoglądam na niego rozpływającym się wzrokiem
przez pryzmat okularów widzę to co niewidoczne
to on
parującą mgiełką wciąga mnie w swój monolog
na który brak mi odpowiedzi
szepcze delikatnie i czule
więc odpowiadam westchnieniem głębokim
i uśmiechem radosnym
zmysły po woli ze snu budzi
i marzenia te słodkie i kolorowe
aromatem swoim zawstydza mnie
smakiem nektaru dla podniebienia jest
w sukience mglistej znad filiżanki unosi się
cudownie i podniośle jest utknąć w porannym rozmarzeniu
i w tym stanie niebieskim
rozpoczynać niezapisaną jeszcze kartę
w tej mojej zacisznej kawiarence domowej
nieważkie szczęścia  dzieją się chwile
falująca rozkosz inspiruje mnie
kolejne łyki  ulubionego naparu
i szelest unoszenia się
niesie mnie na poduszce wrażeń
by przeżyć piękny nowy dzień
dziękuję za te chwile błogie
ciszą delikatną zastygniętą w kawy ekstazie

***cordis***



10 komentarzy:

  1. Kawa z Aniołem,w twoim towarzystwie...dziękuję:)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach ! Gdzie ten anioł ? Muza cudna :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Kawę bym wypiła a anioła obok posadziła - oj basienko ale mi się zrymowało -śliczne buziaczki Marii

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tą bloga chwilę przy porannej kawie i mam nadzieję że jest ze mną zawsze mój Anioł Stróż , lubię zaczynać dzień od aromatu dobrej kawy. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też Marysiu takie poranki uwielbiam najbardziej a poranna kawa dla mnie to niemal nałóg :-)
      buziaki posyłam :)

      Usuń

bardzo dziękuję za pozostawione odczucia ,
bardzo mi miło ,
szeptem serca pozdrawiam :-)