***
zbudził się dzień nowy
nieco zaspany bo listopadowy
słońce nieśmiało dość wstaje
a ja popijam kawę z gościem aniołem
znów wita mnie w swych ramionach skrzydlatych
spoglądam na niego rozpływającym się wzrokiem
przez pryzmat okularów widzę to co niewidoczne
to on
parującą mgiełką wciąga mnie w swój monolog
na który brak mi odpowiedzi
szepcze delikatnie i czule
więc odpowiadam westchnieniem głębokim
i uśmiechem radosnym
zmysły po woli ze snu budzi
i marzenia te słodkie i kolorowe
aromatem swoim zawstydza mnie
smakiem nektaru dla podniebienia jest
w sukience mglistej znad filiżanki unosi się
cudownie i podniośle jest utknąć w porannym rozmarzeniu
i w tym stanie niebieskim
rozpoczynać niezapisaną jeszcze kartę
w tej mojej zacisznej kawiarence domowej
nieważkie szczęścia dzieją się chwile
falująca rozkosz inspiruje mnie
kolejne łyki ulubionego naparu
i szelest unoszenia się
niesie mnie na poduszce wrażeń
by przeżyć piękny nowy dzień
dziękuję za te chwile błogie
ciszą delikatną zastygniętą w kawy ekstazie
***cordis***

Kawa z Aniołem,w twoim towarzystwie...dziękuję:)))))
OdpowiedzUsuńzapraszam z wielką przyjemnością ...:)
Usuńcudowny smak kawy:)
OdpowiedzUsuńoo tak:)
UsuńAch ! Gdzie ten anioł ? Muza cudna :)))
OdpowiedzUsuńjest ,jest...:)
UsuńKawę bym wypiła a anioła obok posadziła - oj basienko ale mi się zrymowało -śliczne buziaczki Marii
OdpowiedzUsuńMarii zapraszam a i anioł się by znalazł :-)
UsuńUwielbiam tą bloga chwilę przy porannej kawie i mam nadzieję że jest ze mną zawsze mój Anioł Stróż , lubię zaczynać dzień od aromatu dobrej kawy. Pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńja też Marysiu takie poranki uwielbiam najbardziej a poranna kawa dla mnie to niemal nałóg :-)
Usuńbuziaki posyłam :)